Sep 29 2010
Wędrujący świat Grzegorz W. Kołodko – fragment
Współzależności chadzają niekiedy nader zawiłymi ścieżkami. Bywa, że prawie w ogóle w analizach niedostrzeganymi i stąd szerzej nieznanymi. Dwa wieki temu do zniesienia niewolnictwa na Karaibach przyczyniły się zakłócenia w handlu powodowane utarczkami i imperialistycznymi wojnami pomiędzy Anglią i Francją, co zbyt podnosiło ceny cukru wytwarzanego z trzciny uprawianej na karaibskich plantacjach przez niewolniczą siłę roboczą. Na takim tle z początkiem XIX wieku bardziej opłacalna stała się jego produkcja na bazie uprawianych w Europie, zwłaszcza wschodniej, buraków cukrowych. Pod wpływem spadku popytu na cukier z tropikalnych Karaibów spadała też pozycja i siła tamtejszych plantatorów. W tym samym czasie ruch abolicjonistów nabierał siły i rozmachu – i na wyspach karaibskich, i na Wyspach Brytyjskich. Jak już wiemy, w 1807 roku w Anglii zniesiono niewolnictwo. I tak oto w tamtej fazie globalizacji Europa Wschodnia – choć niechcący, ale jednak – przyczyniła się do zniesienia haniebnego niewolnictwa w Indiach Zachodnich.
BRIC to przyszłe światowe mocarstwo, w którego skład wchodzą Brazylia, Rosja, Indie i Chiny. To prawie połowa światowej populacji i wzrost gospodarczy na poziomie nawet 10 proc. rocznie. Cztery wymienione kraje dzieli wiele. Ale różnice okazują się jednak wielką zaletą jeśli wszystkie te gospodarki spotkają się… w portfelu funduszu inwestycyjnego.