Apr 11 2011
Polski inwestor znad Wisły
” Porzucili swoje zawody i dotychczasowe życie. Utrzymują się wyłącznie z
giełdy. – Cały ten rynek bardziej rzypomina wyścigi na Służewcu niż Wall
Street - mówi Rudolf
Miał ksywę “Ślimak”, przez wiecznie obślinioną dolną wargę. Robił wrażenie
lumpa. Brudne włosy, łupież, niechlujne, wymięte ubranie. Na początku lat
90. przyjechał z biednej mazurskiej wsi na studia do Warszawy, rodzina
złożyła się na jego utrzymanie. Na początku pracował w mleczarni na
Targówku.
Continue Reading »